sobota, 11 maja 2013

kolejna łamigłówka

Dziś zaprezentuję Wam kolejną łamigłówkę.
Jednak nie jest to taka zwykła praca "niewiadomoco".
Zrobiłam ją z użyciem czegoś na kształt pasty strukturalnej. Dokładnie jest to biały akryl do zaklejania szczelin, ale w markecie był najtańszy, napisane, że nie śmierdzi, można używać w domu i jest biały.
Owszem, nie śmierdzi.
Oczywiście okazało się, że używanie tego cuda nie jest takie proste jak mi się wydawało na początku- trzeba mieć specjalny pistolet. Ale to się okazało dopiero jak już zaczęłam robić...
Na szczęście mam Cudowną Teściową i w piwnicy znalazłam odpowiednie narzędzie :)
Całkiem nieźle poradziłam sobie z montażem i używanie takiego wynalazku JEDNAK okazuje się dziecinnie proste ;)

Oto co mi wyszło:








Łamigłówka ciągle siedzi mi w głowie, więc postanowiłam zrobić jeszcze jedną, a mój eksperyment idealnie się do tego nadał.



Ze słowa:   żyromagnetyczny   ( zadanie na blogu Craft Artwork)
ułożyłam takie oto zdania:

"Margo czyta, a zegar marzy...Na raz żar! Ty tam! To czyn magnetyczny!"

Owszem, dziwne , ale brakło mi literek. Chciałam, żeby było mniej więcej tak:  Margo czyta, a czas stoi. Na raz żar! Ty tam! To wyczyn magnetyczny!" albo jakoś tak.  W każdym razie tak też nie jest źle. Grafiki ściągnęłam kiedyś przy okazji jakiegoś wyzwania chyba, ale nie mam w tej chwili mojego pendrajwa, żeby sprawdzić dokładnie skąd. A zwyczajnie nie pamiętam...

Do zrobienia tego "czegoś" użyłam min: uszczelniacza do wypełniania szczelin, gazy, siatki od ziemniaków (żółta), siatki od czosnku (czerwona), czegoś, co było w słoiku ze śledziami- jakiś taki plastikowy ruszcik (zrobiłam tym kółka uszczelniaczem) białego papieru ryżowego (ale chyba go nie widać), tuszów czerwonego i niebieskiego, złotej farby, perełek w płynie, maszyny do pisania, taśmy dwustronnej grubej. No i grafik wydrukowanych drukarką ;)

Jeżeli macie jakieś rady, jeżeli chodzi o tworzenie takich prac, to bardzo chętnie posłucham (poczytam), bo jestem totalnie zielona, wszystko robiłam na czuja i nie wiem, czy tak ma to wyglądać. Ale powiem szczerze, że bardzo mi się podoba :)


czwartek, 9 maja 2013

Pierwsza kartka z okienkiem

W nocy skończyłam robić kartkę z okienkiem.
Pierwszą kartkę z okazji Pierwszej Komunii Świętej i pierwszą kartkę z okienkiem.
Powiem szczerze, że nie było łatwo.
Korzystałam z tego kursu --> KLIK

Generalnie efekt dość zadowalający, samo wykonanie zapewne też nie jest specjalnie trudne, jednak biały papier to chyba nie jest moja mocna strona. No i okazuje się, że chyba dobrze zainwestować w porządny, ostry nożyk. I gilotyna to jednak jest genialna sprawa i trzeba ją zabierać jak wyjeżdżam na dłużej i mam w planach jakieś nocne robótki ;)

Na razie jedno zdjęcie nie za dobrej jakości (następne nie będą lepsze, bo kartki już nie mam).


A krzywo, bo chyba nie potrafię prosto kadrować. Ostatnio myślałam, że może aparat mi szwankuje, ale to chyba jednak ja szwankuję ;)

Zrobiłam jeszcze albumik z okazji ślubu, ale chyba jeszcze nie jest skończony.
Bazę wymyśliłam w trakcie robienia, ale podejrzewam, że nie byłam pierwsza. Może wieczorem pokażę, co mi wyszło. Najdalej jutro ;)
Pozdrawiam i życzę Wam bardzo dobrego dnia :)

środa, 8 maja 2013

W wielkich bólach...

...powstała kartka, całkiem mocno męska.
Dla Wujka z okazji imienin.

Niby prosta sprawa, niby pomoc w internecie wielka, ale jakoś słabo mi szło.
Caluśki wieczór poszedł na jej zrobienie.
Udało mi się co prawda szybcikiem zrobić jeszcze jedną, ale skończyło się migreną.
Oto kartki migrenowe ;)











No wiem, uparłam się na te guziki.
Nic nie poradzę.
A do tego idealnie pasują serwetki :)

I jeszcze nabyłam sobie zaokrąglacz rogów :)

A dziś moja Mama przywiozła mi z LIDLA skrzynkę na narzędzia :)
Mam porządek w najważniejszych narzędziach :)

Dobrości na cały dzień Wam życzę :)
dziękuję za odwiedziny i komentarze :) Nie wiedziałam, że z komentarzami to jest tak, że rzeczywiście uskrzydlają ;) Aż chce się tworzyć ;)