środa, 20 listopada 2013

Świątecznie

Witajcie :)

Niestety kilka dni temu skończył nam się limit internetu, więc do 25 listopada będę miała ograniczony dostęp do internetu (ale dopiero od weekendu, bo teraz jestem u Rodziców).
W telefonie również kończą mi się "internety", więc jak wrócimy to może być krucho z moją łącznością z wirtualnym światem.
Co zrobić...

Dziś chciałabym Wam pokazać kartkę częściowo zrobioną na warsztatach, a częściowo w domu.
Nie wiem, czy jestem z niej zadowolona... tzn sama kompozycja i pomysł ok (poza koronką i brokatem  reszta z warsztatów), ale krzywo przykleiłam wszystko na bazę i już mi się przestałą podobać :(
No ale oto ona:





Poza tym zdjęcia są jakie są, bo światło coraz gorsze- cały dzień ciemno i ponuro...

Do soboty muszę się wyrobić z 5 kartkami, szczerze powiem, że na razie słabo to widzę, bo moje Ukochane Dzieci zasypiają coraz później. Wczoraj dali czadu na maksa- 23.30 a oni jeszcze wariowali...i jak tu pracować w takich warunkach?
Choroby nadal nas męczą- Miśka kaszle a ja razem z nią. Nic przyjemnego...
Życzę Wam zdrowia i dużo czasu na przyjemne scrapowanie :)
Mi bardzo tego brakuje...

Pozdrawiam serdecznie Wszystkich Miłych Zaglądaczy :) (nie wiem, czy od kogoś tego nie podpatrzyłam- jeżeli tak, to przepraszam...)

p.s. Wasze wpisy obserwuję, jednak nie mogę komentować :( mój telefon odmawia współpracy, a internetu nie miałam...

sobota, 16 listopada 2013

Nowy dziurkacz i dwie kartki

Witajcie :) :)
Dziś mam do pokazania dwie kartki. Dostałam ostatnio (już na mikołajki) nowy, cudny dziurkacz "listki". Po prostu genialny :)
Poza tym mam jeszcze dwa nowe dziurkacze- długie serduszko oraz dużą gwiazdkę, ale nie miałam okazji jeszcze ich wypróbować. Oczywiście dzieciaki ciągle chore, ale na szczęście wyregulowali się trochę i wczoraj poszli spać już przed 21.
Za to ja wczoraj byłam na warsztatach ze scrapbookingu- kartki świąteczne robiłyśmy. Nie zrobiłam żadnej, bo się zagadałam, bardzo powoli szło mi wycinanie wszystkiego i cieszyłam się faktem, że wyszłam z domu i mogę być na warsztatach. Wszystkie elementy mam, więc dziś lub jutro będę składać wszystko w całość i niebawem pokażę Wam jakich ciekawych rzeczy się dowiedziałam :)
Cieszę się, że w tej małej miejscowości mam możliwość poznania kogoś, kto ma podobną pasję :)
Dobra, nie przynudzam.
Oto kartki:




 W środku słoneczników umieściłam kawałek klipsa, którego kupiłam w super sklepie z rzeczami sprowadzanymi z Anglii. Rzeczy raczej używane, ale trafiają się również nowe. Dużo zabawek, zastawy stołowej, trochę biżuterii no i czasem trafi się album albo fajny zestaw kartek do przerobienia. Klipsy były płaskie, więc idealnie pasują do kartki. Mam jeszcze jednego ;)
A poza tym miały słabe zapięcie- łatwe do wyrwania.










Po kilku godzinach prób, po wielokrotnym przekręcaniu zdjęć w folderze, wgrywaniu ich na bloga, kasowaniu i ponownym przekręcaniu wreszcie udało mi się poprawnie zamieścić fotografie.
Nie wiem co się stało, ale już wszystko wróciło do normy.

Mam nadzieję, że dziś uda mi się zrobić jeżeli nie kartkę, to chociaż kilka kwiatków...
Dziękuję za miłe komentarze :)
Pozdrawiam Was serdecznie :)









poniedziałek, 11 listopada 2013

Zaległości

Witajcie :)
Dziś mam dużo zdjęć, trochę mniej kartek ;)
Zaległe zawiadomienie, kartka zrobiona na specjalne zamówienie mojego Taty- kartka z rybą :)
Poza tym jeszcze trzy kwieciste kartki w kolorach kartonowych.

Oto zdjęcia :





















Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tymi zdjęciami.

Dziękuję za komentarze :)
Dziękuję za odwiedziny :)
Dziękuję za każde miłe słowo i miłą myśl wysłaną w moim kierunku :) :) :)

Czas u mnie nów jakby się kurczył, dzieciaki znów chore, więc mało czasu na relaks.
Niebawem będę miała dwa nowe wykrojniki i jeden dziurkacz, więc może wreszcie jakieś urozmaicenie dopadnie moje prace ;)
Poza tym wczoraj eksperymentowałam z art jurnalem, ale niestety efekty znów nie nadają się do publikacji... może trochę nad tym wpisem popracuję i coś jeszcze da się niego wydobyć... 

Pozdrawiam Was serdecznie :)